Leśne więzienia

Leżę jak ten królik
W metalowej klatce
Gdzie pręty krzyczą
I duszą w gardle
Gdzie rosną odchody
Dnia w każdej z chwil
Piętrząc zapach świata
Klaustrofobicznie wywołując
Zapał do ucieczki
Lub do płaczu
Tęsknotą wywołując
Łkanie małego dziecka
Które tylko usmiechem
Poteafi unieść siły
W nadzieję

Ten wpis został opublikowany w kategorii Filozofia, Psychika, Wiersze. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>