Strach siłą

Te niepotrzebne problemy, zjawiające się z nieba, przywoływane właściwie tylko poprzez wspomnienia. Ciągle jesteśmy związanie z przyszłością, to w niej jest zawarty wszelki nasz rozwój, duchowy, mentalny oraz psychiczny. Wszelkie fundamenty naszego działania posiadają w niej właśnie korzenie. Cóż można wówczas poradzić, gdzie wstając sobie rano w swoim wymarzonym świecie często trzeba się zmagać z psychicznymi odłamkami przeszłych czasów. Gdzie naprawdę pozbierało się to w kupę już dawno, dawno temu i zażegnało z wielkim uśmiechem na twarzy. Odczuwam w tej chwili tęsknotę za tamtymi dziwnymi czasami, a raczej za jej rezultatami. Przez to jest we mnie jakaś wracająca jak bumerang dziura, może też własnego ego.
Dziś rano wstając pomyślałam sobie, jak ludzie właśnie nim zasłaniania sobie wiele ważnych istotnych wręcz wspaniałych aspektów życia. Dotąd wszystko dla mnie było skomplikowane. Drugie dno w kolejnym dnie. I tak ciągle powstające niekończąca się historia oraz pełna wywodów opowieść filozoficzna. Można ją snuć bez końca. Ale po pewnym czasie może stracić swój urok. Stanie się szara i mniej pożądana. Pragnie się czegoś ważniejszego, czegoś co jest piękne i mocne, a co najważniejsze prawdziwe. Ludzie coraz bardziej uciekają, zauważyłam, w indywidualizm. Coraz więcej w nas strachu, który powoduję iż od siebie się oddalamy. Czy to przez szczęśliwe, czy to przez cholernie trudne wspomnienia. Każdy z nas ma pewien uraz, który go rozumie bądź nie, który go rozwiązał lub zapomniał.
A ja właśnie się zapędziłam w tym wszystkim co dotychczas zrozumiałam. Weszłam na strefę która jest nieokiełznana i dość mocno zaczyna hamować, obarczać a wręcz czasem cofać. Mam wrażenie że staje się czasem tą starą głupią (nadal jestem głupia, lecz mądrzejsza niż wczoraj, lecz nie mnie to osądzać, ja mogę czuć lecz to może być tylko iluzja spowodowana mym własnym ego), wracając, Klaudią, która naprawdę popełnia idiotyczne i niedojrzałe błędy. Nie boje się ich popełniać, zawsze sobie to powtarzam. Lecz teraz odnalazłam w sobie ten strach, co spowodowało iż czuje je wszędzie wokół siebie, co dnia zalewa mnie to coraz większym przerażeniem, oraz strachem iż sobie nie poradzę. Wbiłam w swoją głowę iż muszę te błędy eliminować i prowadzić do ciągłej niezawodności, lecz ja jestem, jak przecież każdy tylko człowiekiem. Nie zdołam być taka jaką od siebie oczekuję. Raczej można, tylko to właśnie błędy powodują iż ta nasza niedoskonałość staje się czymś niepowtarzalnym i niezastąpionym. A druga osoba zawsze nas dopełni i stworzy z nami piękno jakie nam się nie śniło. (A przy Tobie to mam)….

Ten wpis został opublikowany w kategorii Filozofia, Pamiętniki myśli, Psychika. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>